title

Walka

Trzęsącą ręką Cię chwytam
Chcę z Tobą skończyć, ale ciągle mnie trzymasz
Gdybym mógł cofnąć czas
Dziecko me łzy by nie uroniło
Z powodu wstydu za ojca swego,
Nie zaznałoby agresji z mej strony.
Żona bliską mi istotą była Teraz, nie chce mnie znać,
Mnie nędznego psa, bo…
Człowiekiem nazwać mnie już nie można Podkrążone oczy, odór, który wszystkich odstrasza.

 

 

Wódko…
Miałaś mi pomóc,
Lecz zabrałaś wszystko Co cenne mi było
Rodzinę, pracę, dom i szczęśliwe życie.
Na początku Cię chwaliłem A teraz znienawidziłem.
Myślałem,
Że ta fikcyjna przyjaźń jest silniejsza Lecz się myliłem…

 

 

Zebrałem siły i ją zerwałem Chociaż łatwo nie było A jeśli ktoś spyta czy watro,
Odpowiem,
Że tak
Warto
Dla uśmiechu, radości żony i dziecka
Dla chwili godnych przeżycia
Dla normalnego,
Spokojnego,
I szczęśliwego życia.

 

 

Karolina Bukowska kl. II gimnazjum