title

Medalik na szyi

W drodze do I komunii św. dzieci z naszej parafii z klasy III uczestniczyły w obrzędzie poświęcenia i wręczenia medalików.

 

Jan Parandowski, w powieści pt. „Niebo w płomieniach”, opowiada o matce, która zawiesiła na szyi syna Teofila, medalik z wyobrażeniem Matki Boskiej, gdy miał zaledwie trzy miesiące. Poświęcił go proboszcz parafii św. Mikołaja, świątobliwy ksiądz Gorazdowski. Wręczając go jej podniósł medalik do ust i rzeki: „To tarcza. Na niej zatrzyma się kula, zaraza, ogień i gorsze od nich ukąszenie piekielnego węża”. Srebrna blaszka wydawała się coraz mniejsza, w miarę jak rósł Teofil. Co parę lat matka kupowała nowy sznurek jedwabny, za każdym razem nieco dłuższy. Dawne składała tam, gdzie przechowywała jego pierwsze włosy, jasne jak len.

 

Człowiek jest jednak istotą duchowo-cielesną. Potrzebuje symboli, by się przybliżyć do tego, co duchowe. Symbole religijne łączą w sobie znak widzialny z tym, co bezpośrednio bez pomocy rzeczywistości widzialnych trafia do duszy człowieka. Taką rolę pełni medalik. Nosząc na szyi medalik wyrażam naszą przynależność do Boga. W ten sposób wyznajemy wiarę w Boga. Pan Jezus powiedział kiedyś : „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10,32-33). Noszenie krzyżyka lub medalika z w obrażeniem Pana Jezusa, czy Matki Bożej jest takim właśnie przyznaniem się do Boga, wyznaniem wiary. Nosząc medalik ufamy także, że Maryja, której postać widoczna jest na medaliku, ochroni nas od złego. Medalik przypomina nam, że Najświętsza Maryja Panna jest Matką Chrystusa i naszą Matką; do Niej możemy się uciekać w każdej potrzebie.

 

Noszenie medalika to wyraz żywej wiary: Jestem Twój, o Boże. Ma on być także pamiątką tego, co się dokonało podczas chrztu św., kiedy staliśmy się dziećmi Bożymi i zobowiązaliśmy się do dawania świadectwa o Bogu w swoim codziennym życiu.

 

Zobacz foto